6)Troć Bałtyku 15-04-2012r.


W końcu nam się udało wyprosić pogodę u Neptuna umożliwiającą przeprowadzenie zawodów w połowie troci w Bałtyku, z brzegu.
W dniu 15 kwietnia 2012r. zbiórka o godzinie 3.00 na parkingu targowiska Manhattan. Wstawiło się 10 zawodników, miało być więcej, lecz zdrowie nie każdemu pozwoliło przystąpić do tych zawodów. Po krótkiej zbiórce kierujemy się na Międzyzdroje, z przerwą na kawę na stacji paliw za Goleniowem. O godz. 5.00 rano przy bazie rybackiej w Międzyzdrojach wita nas szumiący Bałtyk. Szybki rekonesans, nie jest źle da się wędkować. Odprawa, teren zawodów to plaża w lewo do hotelu Amberbaltic, a w prawo odcinek wraz z terenem Wolińskiego Parku Narodowego do Wisełki. Decydujemy się na wędkowanie do godz.12.15, z powodu prognozy. Mianowicie wiatr północno-wschodni, od godz.8.00 ma się mocno nasilać aby osiągnąć o 14.00 siłę 9m/s.
Wyruszamy o 5.30, pełni nadziei na kontakt z rybą. W piątek padło 8 troci, wczoraj 5szt., to może dziś też coś siądzie na kij. Większość zawodników posiadających pozwolenia WPN rusza w okolice Białej góry. Zajmuję na początek miejsce wraz z kol. Sitkiem przy ostatnich palikach, za bazą rybacką. Kolega ma delikatne branie, lecz bez efektu. W piątym rzucie mam pstryknięcie, po chwili drugie. Zacinam, kij wygina się w pałąk, a hamulec zarzyna grać. Coś z moją przynętą kieruje się w kierunku żółtej dalby rybackiej, a po chwili się spina. Szkoda! Kolejne pół godzinny bez efektu, więc idziemy dalej. Sitek kieruje się od razu na Białą górę, ja obławiam po drodze obiecujące miejsca. Dochodząc do Białej góry dostaję telefon, że przy palikach koło bazy rybackiej Krzysiek Morelowski złowił trotkę 43cm., szkoda że niewymiarowa. Naprzeciw Białej góry, w wodzie stoi 6 osób w tym Rysiu i Sitek, mam zamiar dołączyć do nich. Na brzegu pokazuje mi napotkany wędkarz troć 55cm., którą przed chwilą złowił. Ładna. Wchodzimy do wody on wraca na swoje miejsce, a ja idę lekko w prawo za wszystkich stojących. Tu podobno wczoraj padły dwie ryby w tym jedna ponad 60cm. Biczujemy wodę, lecz bez efektu. Wiatr daje się nam we znaki, robimy 15 minut przerwy i powrotem biczować miejsce. Wędkujemy z drugiej rewy, dochodzą do nas informacje, że gościu z Wolina łowi niedaleko cypla trotkę 52cm. wzięła trzy metry od brzegu. Jak się okazuje ten z Wolina to Piotrek Szaja Gratuluję! Na koniec kierujemy się na cypel, dołączamy do Grześka i Arka, oraz do Edka Kaminskiego towarzysko będącego u nas na zawodach. Niestety nie mamy kontaktu z trocią. O 11.00 postanawiamy wracać i w drodze powrotnej obłowić jeszcze słupki przy bazie rybackiej. Po drodze zasięgamy cennych informacji od miejscowego wędkarza. Ostatnie 20 minut poświęcamy na obłowienie okolic bazy rybackiej. Wyciągamy tobiasze. Na Białej górze były krewetki, a tu tobiasze. Jedzenia w dobrych miejscówkach dla troci nie brakuje. Szkoda, że nie złowiliśmy nic miarowego. Nie licząc drugiej trotki poderwanej z dna. Miała 52cm., lecz niestety martwa przeleżała na dnie ze 3 dni. Szkoda. Wielkie gratulacje dla Krzyśka za pierwszą jego trotkę złowioną w morzu, rybka dalej pływa w wodzie.
O godz.12.15 zakończyliśmy zawody, co do zdjęć to zapraszam do galerii.